Budżet UE po 2027 r. Tusk: „Większy budżet leży w interesie Polski”
Polska naciska na większy budżet UE – chodzi o bezpieczeństwo i konkurencyjność
W najbliższych tygodniach Unia Europejska rozpocznie żmudne negocjacje nad kształtem budżetu na lata 2028-2034. To właśnie te rozmowy zdominowały wtorkowe spotkanie premiera Donalda Tuska z przewodniczącym Rady Europejskiej Antóniem Costą w Warszawie. Obaj politycy zgodnie podkreślali, że przyszłe ramy finansowe muszą być większe niż obecne, a Polska – jako największy beneficjent funduszy unijnych – ma w tych negocjacjach wyjątkową pozycję.
Premier Tusk nie pozostawił wątpliwości, że w czasach wojny za wschodnią granicą i rosnącej niepewności geopolitycznej Unia nie może oszczędzać na bezpieczeństwie. Jego zdaniem wspólna Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, a to wymaga wysiłku – także finansowego. Dlatego Warszawa będzie przekonywać partnerów do zwiększenia unijnego budżetu, a nie jego cięcia, które proponują niektórzy członkowie Wspólnoty.
Wspólnym obowiązkiem Unii Europejskiej i polskim jest być dobrze przygotowanym na różne scenariusze. I to wymaga wysiłku, także finansowego.
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Przewodniczący Costą przyjechał do Warszawy w ramach serii wizyt w stolicach państw członkowskich, aby poznać ich stanowiska przed opracowaniem projektu nowego budżetu. Jak podkreślił, Polska ze względu na swoje położenie na wschodniej flance UE odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu europejskiej polityki bezpieczeństwa. Chwalił też doświadczenie i inicjatywy polskiego rządu, które – jak mówił – cieszą się zaufaniem wszystkich przywódców.
Nowa filozofia unijnych pieniędzy – nie tylko bezpieczeństwo, ale i rolnictwo
Zmiana podejścia do unijnego budżetu to nie tylko odpowiedź na zagrożenia militarne. Polska wskazuje, że przyszłe wydatki muszą łączyć inwestycje w obronność z dbałością o konkurencyjność gospodarki, innowacyjność i rozwój regionów. W tym kontekście premier Tusk zwrócił szczególną uwagę na rolnictwo, które – jego zdaniem – ma znaczenie nie tylko ekonomiczne, ale także strategiczne dla suwerenności całej Europy.
Niezależne europejskie rolnictwo to w ujęciu polskiego rządu kwestia autonomii żywnościowej i bezpieczeństwa w szerszym sensie. W obliczu kryzysów na rynkach światowych i polityki agresywnej konkurencji z zewnątrz, Unia musi chronić swoich rolników. Dlatego przyszły budżet, obok wydatków na zbrojenia, powinien utrzymać silne wsparcie dla wspólnej polityki rolnej – argumentował Tusk.
Niezależne europejskie rolnictwo to także aspekt bezpieczeństwa, autonomii i prawdziwej suwerenności UE. Będziemy szukali różnych sposobów na nowe środki. Większy budżet europejski leży w interesie każdego kraju członkowskiego, na pewno Polski.
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
António Costa podzielił to stanowisko, podkreślając, że budżet musi realizować najważniejsze priorytety, takie jak wzmacnianie obronności, bezpieczeństwa, konkurencyjności i innowacyjności, ale jednocześnie nie może zapominać o rolnictwie i politykach rozwoju. To one – jak mówił – decydują o dobrobycie Europejczyków.
Katastrofa w Sokolnikach – rząd zaostrza kary dla kierowców
Drugim ważnym tematem poruszonym przez premiera Tuska była tragiczna katastrofa kolejowa, do której doszło w miejscowości Sokolniki w województwie łódzkim. Pociąg Intercity zderzył się tam z samochodem ciężarowym na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. To kolejne już takie zdarzenie w Polsce, które ujawnia rażące lekceważenie przepisów przez kierowców.
Premier zapowiedział radykalne zaostrzenie przepisów wobec wszystkich, którzy ignorują sygnalizację świetlną i opuszczone zapory na przejazdach. Jak przyznał, dotychczasowe apele i kampanie nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, dlatego nowe regulacje będą bardzo rygorystyczne. Rząd ma pilnie rozpocząć prace nad zmianami prawnymi, które mają ukrócić niebezpieczne zachowania na drogach.
Niestety jest to kolejny przypadek, kiedy katastrofa ma miejsce na przejeździe kolejowym. Dlatego musimy rozpocząć pilne prace nad zaostrzeniem przepisów dla tych, którzy systematycznie wjeżdżają na przejazdy mimo zapór czy czerwonego światła.
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
To ważna zapowiedź dla kierowców w całym kraju, w tym także w regionie skierniewickim, gdzie przez teren powiatu przebiegają ruchliwe linie kolejowe, a liczba przejazdów – zarówno strzeżonych, jak i niestrzeżonych – jest znaczna.
Co zmiany oznaczają dla mieszkańców Skierniewic?
Dla mieszkańców Skierniewic i okolic zapowiedź zaostrzenia kar za ignorowanie sygnałów na przejazdach kolejowych ma bardzo konkretne znaczenie. Przez miasto przebiega linia kolejowa nr 1 Warszawa–Katowice, jedna z najważniejszych w kraju, z której codziennie korzystają tysiące pasażerów. W samych Skierniewicach i pobliskich miejscowościach znajduje się kilkanaście przejazdów, w tym te z rogatkami i sygnalizacją świetlną, ale także takie, gdzie kierowcy muszą polegać wyłącznie na znakach.
Statystyki policyjne pokazują, że w województwie łódzkim dochodzi co roku do kilkudziesięciu zdarzeń na przejazdach, z czego znaczna część to skutek celowego łamania przepisów. Mieszkańcy Skierniewic od lat skarżą się na kierowców, którzy przejeżdżają „na pamięć”, tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. Dlatego lokalni samorządowcy i policja z zadowoleniem przyjmują zapowiedź premiera, licząc, że surowsze kary – w tym wyższe mandaty i możliwość utraty prawa jazdy – wreszcie zdyscyplinują najbardziej lekkomyślnych.
Nowe przepisy mogą też wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa w okolicach szkół i osiedli, gdzie przejazdy są szczególnie ruchliwe. W Skierniewicach trwa obecnie modernizacja dworca kolejowego, a po zakończeniu inwestycji liczba podróżnych wzrośnie, co jeszcze bardziej zwiększy wagę bezpieczeństwa na przejazdach w regionie.
Polska liderem w wykorzystaniu unijnych środków – ale to nie wszystko
Polska od lat jest największym beneficjentem unijnego budżetu, otrzymując w obecnej perspektywie finansowej miliardy euro na rozwój infrastruktury, cyfryzację i transformację energetyczną. Dzięki tym środkom powstały nowe drogi, zmodernizowano koleje, a tysiące firm i samorządów skorzystało z dotacji. W Skierniewicach z unijnego wsparcia korzystały m.in. lokalne przedsiębiorstwa i instytucje kultury.
Jednak przyszła perspektywa budżetowa to nie tylko pieniądze na inwestycje, ale także wyzwania związane z obronnością. Polska odgrywa kluczową rolę w tworzeniu nowych mechanizmów finansowania wspólnego bezpieczeństwa, czego dowodem są inicjatywy takie jak Europejska Tarcza Dmuchawa czy plany utworzenia funduszu obronnego. Rząd w Warszawie chce, aby te wydatki nie odbywały się kosztem polityki spójności, która jest fundamentem rozwoju regionów takich jak województwo łódzkie.
Dlatego w negocjacjach budżetowych Polska będzie dążyć do znalezienia nowych źródeł finansowania, które pozwolą zwiększyć unijny budżet bez okrawania istniejących programów. Premier Tusk podkreślał, że większy budżet leży w interesie każdego kraju członkowskiego, bo tylko silna i spójna Europa może skutecznie konkurować z globalnymi mocarstwami.
Wizyta Antónia Costy w Warszawie to jeden z elementów szerokiej konsultacji przed przedstawieniem projektu nowych ram finansowych. Kolejne spotkania odbędą się w innych stolicach, ale to właśnie Polska – ze względu na swoje doświadczenia z transformacją i obecną rolę lidera regionu – może mieć decydujący głos w kształtowaniu przyszłości unijnego budżetu.
- 2028–2034 – nowa perspektywa finansowa UE, której negocjacje właśnie się rozpoczynają
- Polska – największy beneficjent unijnych środków w historii Wspólnoty
- Sokolniki (woj. łódzkie) – miejsce katastrofy kolejowej, po której rząd zapowiedział zaostrzenie kar