Sobota, 27 czerwca 2026
Imieniny: Władysław, Maria, Cyryl
Polityka Krajowa 17.06.2026 Wideo

Rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia. W tle kolejki, płace i zarzuty nadużyć

To temat ważny dla każdego pacjenta: rząd zapowiada szerokie kontrole w ochronie zdrowia, obejmujące dostęp do leczenia, wynagrodzenia medyków i wydawanie publicznych pieniędzy.
Wideo Rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia. W tle kolejki, płace i zarzuty nadużyć

Rząd rusza z kontrolami w ochronie zdrowia

Sprawa dotyczy jednego z najbardziej wrażliwych obszarów życia publicznego, bo chodzi o to, jak szybko pacjent może dostać się do lekarza i czy publiczne pieniądze w szpitalach są wydawane w sposób uczciwy i przejrzysty. Premier Donald Tusk zapowiedział szeroką akcję kontrolną, która ma jak najszybciej pokazać rzeczywistą skalę problemów i wskazać, gdzie system wymaga pilnej naprawy. Według zapowiedzi chodzi nie tylko o organizację leczenia, ale też o przypadki, w których znajomości mogły wpływać na szybszy dostęp do świadczeń medycznych lub hospitalizacji.

Szef rządu wskazał, że problem ma charakter systemowy i narastał przez lata. W jego ocenie w części placówek doszło do tak dużych dysproporcji płacowych, że koszty wynagrodzeń zaczęły pochłaniać niemal cały budżet szpitala, wypierając wydatki związane bezpośrednio z leczeniem pacjentów. To właśnie dlatego zapowiedziane działania mają objąć zarówno sposób funkcjonowania placówek, jak i mechanizmy wynagradzania w publicznej ochronie zdrowia.

"System, w którym znajomości mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy leczenia szpitalnego, wymaga radykalnych zmian. Dlatego niezbędna jest akcja kontrolna, która pozwoli zbudować możliwie szybki obraz koniecznych działań"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier podkreślił też, że celem nie jest jedynie opisanie problemu, ale przygotowanie konkretnych zmian. Kontrole mają objąć również przypadki wykorzystywania systemu przez niektórych lekarzy do osiągania nieuzasadnionych korzyści finansowych, między innymi przez świadczenie pracy w kilku miejscach jednocześnie. To sygnał, że rząd chce przyjrzeć się nie tylko ogólnym kosztom, ale także indywidualnym praktykom, które mogły wpływać na funkcjonowanie szpitali i dostępność leczenia.

"Nikogo nie obwiniam, ale system jest naprawdę zwyrodniały. Przez całe lata był coraz bardziej nastawiony na śrubowanie wynagrodzeń części lekarzy. Doszło do takich dysproporcji, że są szpitale, w których koszty wynagrodzeń stanowią niemal całość wszystkich wydatków"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

W praktyce oznacza to wejście w obszar, który od dawna budzi emocje społeczne: z jednej strony są oczekiwania pacjentów, którzy chcą szybszego i bardziej równego dostępu do leczenia, z drugiej potrzeba utrzymania kadr medycznych w publicznym systemie. Rząd przekonuje jednak, że bez większej przejrzystości i bez sprawdzenia, gdzie trafiają pieniądze, nie da się odbudować zaufania do publicznej ochrony zdrowia. Ten wątek ma wyraźny wymiar społeczny, bo dotyka poczucia sprawiedliwości u pacjentów czekających w kolejkach.

Nowa ustawa i centralny rejestr mają odsłonić wynagrodzenia

W centrum zapowiadanych zmian znalazły się wynagrodzenia w publicznej ochronie zdrowia. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który ma umożliwić agencji podległej Ministerstwu Zdrowia skuteczną kontrolę oraz monitorowanie płac lekarzy. Jak zapowiedziano, nowe rozwiązania mają dotyczyć konkretnych osób i konkretnych wynagrodzeń, co oznacza odejście od ogólnych szacunków na rzecz precyzyjnej weryfikacji danych.

"Wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który wreszcie umożliwi agencji podległej Ministerstwu Zdrowia skuteczne kontrolowanie i monitorowanie wynagrodzeń lekarzy. Będzie to dotyczyło konkretnych osób i konkretnych płac"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Nowe przepisy mają zostać przyjęte jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu. To pokazuje, że rząd chce działać szybko i połączyć polityczną deklarację z natychmiastową ścieżką legislacyjną. Dodatkowo w lipcu ma wejść w życie ustawa wprowadzająca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych, co otworzy drogę do sprawdzania m.in. wynagrodzeń w publicznej służbie zdrowia, w tym w SPZOZ-ach.

Ta część planu ma znaczenie nie tylko administracyjne, ale też polityczne i społeczne. Transparentność płac medyków ma, według zapowiedzi, pomóc odbudować zaufanie społeczne i umożliwić skuteczniejszy nadzór nad wydatkowaniem środków publicznych. Rząd od dłuższego czasu zwraca uwagę, że udział środków przeznaczanych na wynagrodzenia w ochronie zdrowia bywa nieproporcjonalnie wysoki w porównaniu z pieniędzmi wydawanymi na samo leczenie pacjentów.

"Mam nadzieję, że we współpracy ze środowiskiem medycznym będziemy poszukiwać kolejnych rozwiązań prawnych, które uniemożliwią nadużywanie systemu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
  • W niektórych szpitalach koszty wynagrodzeń mają pochłaniać prawie 100% budżetu placówki.
  • Projekt ustawy dotyczący kontroli i monitorowania wynagrodzeń lekarzy został przyjęty przez Radę Ministrów dzień wcześniej.
  • Nowe przepisy mają zostać uchwalone jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu.
  • W lipcu ma wejść w życie ustawa wprowadzająca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych.
  • Rejestr ma objąć m.in. możliwość kontroli wynagrodzeń w publicznej służbie zdrowia, w tym w SPZOZ-ach.

NIK sprawdzi wydatki, a w tle sprawa Szpitala Południowego

Równolegle do zmian ustawowych premier zapowiedział szczegółowe kontrole wykorzystania publicznych pieniędzy przeznaczanych na ochronę zdrowia. W tym celu zwrócił się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowej kontroli. Oczekiwany ma być nie tylko sam raport, ale także precyzyjne wnioski pokazujące, w których miejscach dochodziło do nadużyć i gdzie system wymaga najmocniejszej interwencji.

"Zwróciłem się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych kontroli. Chcę otrzymać szczegółowy raport oraz wnioski dotyczące miejsc, w których dochodziło do nadużyć. W uzasadnionych przypadkach sprawy będą kierowane również do prokuratury"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

To oznacza, że zapowiedziane działania mogą mieć nie tylko charakter porządkujący, ale również prawny. Jeżeli kontrolerzy stwierdzą naruszenia prawa przy wydatkowaniu środków publicznych na ochronę zdrowia, sprawy mogą trafić do prokuratury. W przypadku osób pełniących funkcje publiczne zapowiedziano także wyciąganie konsekwencji wtedy, gdy nieprawidłowości będą dotyczyć ich decyzji lub wpływu na działanie placówek.

W tym samym czasie premier odniósł się do doniesień medialnych dotyczących Szpitala Południowego i korzystania z usług medycznych poza kolejnością lub z dodatkowymi ułatwieniami. Wątek miał dotyczyć także polityków Koalicji Obywatelskiej. Szef rządu zapowiedział, że każda osoba, która znajdzie się w takiej sytuacji, będzie musiała publicznie wyjaśnić, jak wyglądały okoliczności sprawy, a od szpitala i samorządu warszawskiego oczekuje precyzyjnych informacji.

"Dzisiaj w mediach pojawiają się sugestie dotyczące Szpitala Południowego i korzystania z usług poza kolejnością czy z ułatwieniami, także w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej. Każdy, kto znajdzie się w tej sytuacji, będzie musiał publicznie wytłumaczyć, jak było naprawdę. Oczekuję również od szpitala i samorządu warszawskiego precyzyjnych informacji. Jest też wystarczająco dużo sygnałów, żeby szpital podjął także decyzje personalne"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Nie może pozostać żadna dwuznaczność i wszystko musi być wyjaśnione do samego spodu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Jeśli okaże się, że złamano prawo, sprawą zajmie się prokuratura, a jeśli doszło do naruszenia dobrych obyczajów, będzie to skutkować odpowiedzialnością polityczną"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier podkreślił przy tym, że podobne zjawiska nie mogą być traktowane jako jednostkowe wyjątki, bo problem jest szerszy. Właśnie dlatego zapowiadana interwencja ma objąć zarówno pojedyncze przypadki, jak i reguły funkcjonowania całego systemu. Kluczowa ma być zasada, że osobiste relacje nie mogą przyspieszać dostępu do lekarza ani miejsca w szpitalu.

"Znajomości nie mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy szpitala. System wymaga radykalnej naprawy i wspólnej odpowiedzialności wszystkich środowisk politycznych"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Na końcu tej zapowiedzi wybrzmiał jeszcze jeden ważny element: przeprowadzenie zmian ma wymagać współpracy wszystkich sił politycznych, Prezydenta i środowiska medycznego. To pokazuje, że rząd przygotowuje nie tylko krótkoterminową akcję kontrolną, ale także próbę głębszej przebudowy zasad działania ochrony zdrowia. Z perspektywy pacjentów najważniejsze ma być ograniczenie ryzyka nadużyć, lepsze wykorzystanie środków publicznych i bardziej sprawiedliwy dostęp do leczenia.