Psy bez łańcuchów. Nowe przepisy obejmą ponad milion właścicieli
Kończy się era trzymania psów na łańcuchach. Nowa ustawa, jeśli otrzyma podpis prezydenta, wprowadzi całkowity zakaz takiego sposobu utrzymywania zwierząt i da właścicielom 12 miesięcy na przygotowanie posesji do nowych wymogów.
Co zmieni się dla właścicieli psów i kotów
Najważniejsza zmiana jest jednoznaczna: z prawa zniknie możliwość stałego trzymania psów, a także kotów, na uwięzi. To oznacza odejście od dotychczasowych zasad, które pozwalały na używanie łańcucha o długości co najmniej 3 metry przez maksymalnie 12 godzin na dobę. W praktyce te ograniczenia były trudne do kontrolowania, dlatego ustawodawca zdecydował się na bardziej radykalne rozwiązanie.
Nowe przepisy przewidują, że zwierzę przebywające poza domem ma mieć zapewniony wybieg na ogrodzonej posesji. Jeśli nie będzie to możliwe, właściciel będzie musiał postawić odpowiedni kojec. Dodatkowo każdy pies trzymany na zewnątrz ma mieć ocieploną budę, wykonaną z drewna albo materiałów drewnopochodnych.
Kojec zamiast łańcucha. Co wiadomo o wymiarach
W trakcie prac nad ustawą zrezygnowano z wpisania do niej sztywnych wymiarów kojców. Oznacza to, że same przepisy nie podają jednej uniwersalnej powierzchni dla wszystkich psów. Szczegóły mają się znaleźć w osobnym rozporządzeniu ministra rolnictwa i rozwoju wsi.
Ustawa została zmieniona w zakresie wielkości kojców. Odrębne rozporządzenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi określi odpowiednią powierzchnię kojców dla zwierząt
Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi
Jak zapowiedział Stefan Krajewski, przy ustalaniu parametrów mają zostać uwzględnione opinie specjalistów. Minimalna powierzchnia kojca ma zależeć od wielkości psa oraz liczby zwierząt, które będą w nim przebywać. To rozwiązanie ma dopasować wymagania do realnych potrzeb różnych ras i warunków utrzymania.
Kogo obejmą zmiany i kiedy wejdą w życie
Nowe regulacje będą miały znaczenie przede wszystkim dla rolników i mieszkańców mniejszych miejscowości. W Polsce działa ponad 1,2 mln indywidualnych gospodarstw rolnych, a psy stróżujące są tam częścią codziennego krajobrazu. Jednocześnie w kraju żyje ponad 8,4 mln psów, co pokazuje skalę zmian, jakie przyniesie nowe prawo.
Ustawa nie zacznie obowiązywać od razu po podpisie prezydenta. Przewidziano 12-miesięczne vacatio legis, czyli dokładnie rok na dostosowanie posesji, budowę kojców i zapewnienie odpowiednich warunków zwierzętom. W wielu przypadkach może to oznaczać konieczność przebudowy dotychczasowych wybiegów albo zakupu nowych bud.
Dlaczego ta zmiana ma znaczenie także lokalnie
Dla lokalnych społeczności to temat ważny nie tylko z powodów prawnych, ale też praktycznych. W wielu gospodarstwach i domach na obrzeżach miast psy nadal pełnią funkcję stróżującą, a nowe regulacje wymuszą zmianę codziennych nawyków i inwestycje po stronie właścicieli. To właśnie dlatego sprawa budzi duże zainteresowanie także poza dużymi ośrodkami.
Zmiana wpisuje się również w szerszy europejski trend. Podobne zakazy obowiązują już m.in. w Austrii, Szwecji i we Włoszech, a poparcie społeczne dla odejścia od stałego trzymania zwierząt na łańcuchach w Polsce od lat rośnie. W 2020 roku takie rozwiązanie popierało prawie 3/4 Polaków.
- zakaz obejmie psy i koty trzymane na uwięzi,
- na zewnątrz wymagany będzie wybieg albo kojec,
- kojec ma być dopasowany do wielkości psa i liczby zwierząt,
- obowiązkowa będzie ocieplona buda z drewna lub materiałów drewnopochodnych,
- właściciele dostaną 12 miesięcy na przygotowanie się do zmian.
Informacje przekazała agencja Newseria na podstawie wypowiedzi ministra rolnictwa i rozwoju wsi.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!